Archiwum

Posty oznaczone ‘maratony’

Coś się kończy, coś się zaczyna czyli kolarski październik

Listopad 2nd, 2010 Brak komentarzy

Październik – nikt jeszcze nie myśli o kończeniu jazdy. Mimo aury wciąż odbywają się ostatnie maratony, pierwsze przełaje i … roszady w drużynach Pro-Tour.

Już na początku października zrobiło się – wbrew temu, co za oknem – gorąco, a to dzięki zapowiedzi UCI co do składu elity oraz informacja o połączeniu wyścigów Pro-Tour z klasykami (imprezy z kalendarza historycznego) w jeden cykl o nazwie World Tour:

http://sport.onet.pl/kolarstwo/kolarski-world-tour-o-skladzie-elity-zdecyduja-wyn,1,3709943,wiadomosc.html

Pech, ofensywa, a może po prostu przypadek prześladuje hiszpańskich kolarzy. Dopiero co zawieszono Alberta Contadora, a tu Margarita Fullana, jedna z głównych rywalek Mai Włoszczowskiej, zostaje przyłapana na dopingu. Przynajmniej wychodzi z całej sytuacji z twarzą od razu przyznając się do winy, a całą sytuację określając „największą głupotą w jej życiu”.

http://sport.onet.pl/kolarstwo/rywalka-wloszczowskiej-na-dopingu,1,3709522,wiadomosc.html

http://www.mtbnews.pl/content/view/2299/2/

Początek października przynosi też kolejne sukcesy Polaków na rowerach. Oto Krystian Herba zdobył Millenium Tower w Wiedniu – najwyższy i ponoć jeden z najtrudniejszych technicznie budynków. Wydarzenie to było szeroko komentowane we wszystkich mediach austriackich – a w Polsce jak zwykle cisza, bo przecież to takie mało sensacyjne i słupków oglądalności nie podniesie.

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6876/4rss/

Tym razem ciekawostka, poniekąd historyczna. Jak co roku, na początku października we Włoszech odbył się historyczny wyścig L’Eroica – najmłodszy rower był więcej niż pełnoletni, bo miał 23 lata, a najstarsze, dziś tak popularne ostre koła, datowane były na początek XX w.

http://polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,8476576.html

http://bikeboard.pl/index.php?d=imprezy&g=45&art=4103

Ale nie patrzmy z szacunkiem tylko w przeszłość – czasem trzeba też odważnie i z fantazją spojrzeć w przyszłość. W Łodzi podczas Międzynarodowego Festiwalu Designu odbyła się wystawa „Be Cycle & Fashion” w ramach której prezentowane były dwukołowe dzieła sztuki:

http://cjg.gazeta.pl/CJG_Lodz/1,104407,8532133.html

Symboliczną kropkę nad „i” postawiła we Francji Maja Włoszczowska, zwyciężając w zawodach w Roc d’Azur, które były poniekąd zamykającymi sezon 2010 w MTB. Z kolei Anna Szafraniec zajęła 6. miejsce.

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6891/4rss/

http://www.mtbnews.pl/content/view/2314/3/

Sukcesy CCC na polu MTB pchnęły osoby decyzyjne, a i pewnie samego właściciela CCC czyli Pana Dariusza Miłka, w kierunku rozwoju drużyny szosowej. Zespół staje się powoli międzynarodowy. Dołączył do niego Andre Schulze, co dodatkowo podgrzewa atmosferę w oczekiwaniu na licencję UCI.

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6892/4rss/

CCC nie stawia jednak tylko na międzynarodowe nazwiska. Do drużyny z Mróz ActiveJet przeszli Marek Rutkiewicz i Mateusz Taciak. Są to szosowo bardzo mocni zawodnicy, co ma być dla UCI kolejnym argumentem do nadania drużynie CCC Polsat Polkowice statusu Pro Tour lub Pro Continental.

http://sport.onet.pl/kolarstwo/rutkiewicz-i-taciak-zmienili-barwy,1,3729981,wiadomosc.html

Świetnie zaprezentowali się zawodnicy Kross Racing Team na Mistrzostwach Europy w bikejoringu przywożąc 6 medali, w tym dwa złote.

http://bikeboard.pl/index.php?d=nowosci&id=3211

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6896/4rss/

Październik stał jednak nie tylko rywalizacją sportową. W Londynie odbył się Cycle Show, a u nas o pozycję lidera walczyły ze sobą Targi Rowerowe w Kielcach oraz w Warszawie.

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6899/4rss/

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6931/4rss/

W połowie października coraz głośniej zaczęto mówić o organizowanych przez Czesława Langa i jego firmę Lang Team Mistrzostwach Europy w Kolarstwie Torowym, które mają się odbyć w dniach 5-7. listopada 2010 r.  na torze BGŻ Arena w Pruszkowie. Jednocześnie będą to pierwsze Mistrzostwa Starego Kontynentu oraz pierwsza okazja do zdobycia punktów kwalifikujących do Olimpiady w Londynie w 2012 roku.

http://sport.onet.pl/kolarstwo/najlepsi-kolarze-zjada-do-polski,1,3733874,wiadomosc.html

Po dwóch tygodniach ciszy w kwestii potencjalnego dopingu Alberto Contadora, znów zaczęło być o nim głośno. A to za sprawą wywiadu ,w którym zapowiedział, że niezależnie od wyniku postępowania wyjaśniającego zdecydowany jest zakończyć swoją karierę kolarską.

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6900/4rss/

http://sport.onet.pl/kolarstwo/afera-miesna-zatopi-gwiazde-swiatowego-kolarstwa,1,3734545,wiadomosc.html

W międzyczasie w Przeglądzie Sportowym ukazał się bardzo ciekawy artykuł na temat sponsoringu sportowego na naszym kolarskim podwórku:

http://sport.onet.pl/zimowe/biegi/aaa-szukam-sponsora,1,3734684,wiadomosc.html

Jedną z atrakcji Mistrzostw Europy na torze w Pruszkowie będzie jubileusz 90. lecia Polskiego Związku Kolarskiego, choć ten swoich ostatnich kilku lat działalności nie może uznać za zbyt udane.

http://sport.onet.pl/kolarstwo/uroczysty-jubileusz-polskiego-zwiazku-kolarskiego,1,3755073,wiadomosc.html

Tym bardziej dziwi fakt, że człowiek, który miał postawić PZKol na koła, czyli Ryszard Szurkowski, prawdopodobnie podczas grudniowego zjazdu nie będzie się ubiegał o reelekcję. Tym samym albo znów ciemne chmury zasnują przyszłość polskiego kolarstwa, albo jest jakiś chytry plan i na czele Związku stanie ktoś, kogo cechować będzie silna ręka i biznesowo-menadżerskie doświadczenie.

http://sport.onet.pl/kolarstwo/jeszcze-jeden-zjazd-pzkol-w-tym-roku,1,3738851,wiadomosc.html

Może niektórzy pamiętają, że Lance Armstrong tuż przed TdF zapowiadał, że jego start w tym wielkim wyścigu jest jego ostatnim i tym samym kończy karierę. W międzyczasie rozmyślił się, a ostatnie wieści są takie, że to pierwszy tour w kalendarzu 2011 będzie jego pożegnalnym. Mowa mianowicie o Tour Down Under. Problem można by rzec w tym, że coraz głośniej mówi się o karierze politycznej Lance’a. Jeśli będzie on tak stanowczy i zdecydowany w polityce, jak teraz jest w sporcie, to kariery chyba nie zrobi.

http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul/6933/4rss/

http://sport.onet.pl/kolarstwo/gigant-kolarstwa-zakonczy-kariere-w-australii,1,3742243,wiadomosc.html

Na koniec jeszcze triumf Tomasza Marczyńskiego z grupy CCC Polsat Polkowice w Tour de Seoul. Piąty dojechał Bartek Matysiak, a ósmy Łukasz Bodnar.

http://sport.onet.pl/kolarstwo/marczynski-najlepszy-w-korei-poludniowej,1,3742864,wiadomosc.html

Koniec końców zapraszam wszystkich na BGŻ Arenę w Pruszkowie, nie tylko z okazji Mistrzostw Europy, które w większości będzie można oglądać za darmo – biletowane są tylko wieczorne starty:

http://sport.onet.pl/kolarstwo/czeslaw-lang-mistrzostwa-europy-beda-zorganizowane,1,3765069,wiadomosc.html

Ale warto tam pojechać także dowolnego innego dnia, ponieważ na torze może pojeździć każdy. Za 40 PLN mamy prawo do korzystania z toru przez godzinę, a rower wliczony jest w tą kwotę. W rzeczywistości jednak czas na torze ogranicza raczej nasza kondycja, a nie minuty nam przysłygujące. Każdy powinien przekonać się o tym na własnej skórze:

http://www.bgzarena.com/pl/wypozyczalnia_rowerow

Mazovia MTB Marathon – Kraków 2010, tradycyjnie w obiektywie :)

Wrzesień 13th, 2010 Brak komentarzy

Mazowiecki cykl maratonów MTB w Krakowie? Brzmi co najmniej dziwnie, ale jednak – stało się, a na ocenę przyjdzie czas kiedy opadną emocje.

Do Krakowa dojechaliśmy już w sobotę -  niestety tak jak i po trasie, tak i podczas popołudnia spędzonego na krakowskiej starówce towarzyszyły nam dość intensywne opady. Padać przestało dopiero późnym wieczorem. Optymizm wspierały prognozy zapowiadające bezdeszczową niedzielę. I tak też się stało, mimo niskich chmur kropla nawet nie spadła. Nie miało to jednak większego wpływu na trasę zawodów – ziemia przez ostatnie dni wchłonęła na tyle dużo wody, że atrakcji na trasie zabraknąć nie powinno. Mój udział w Mazovii pod Wawelem odbył się w imię zasady „wilk syty, i owca cała”. Start w samym maratonie był dla mnie swoistą aktywacją organizmu po miesiącu nic nie robienia spowodowanego złamaną ręką – dlatego też zdecydowałem się na krótszy niż zwykle dystans Fit(26km). Z jednej strony dane mi było trochę się w terenie zmęczyć, ubrudzić i mieć odrobinę satysfakcji. Z drugiej, dojechałem na tyle wcześnie, że po szybkim ogarnięciu(duży plus dla Hotelu Nawojka za udostępnienie prysznica) mogłem wrócić na krakowskie Błonia żeby utrwalać małe zwycięstwa każdego z zawodników docierających do mety. W tym sezonie to prawdopodobnie ostatnia tak obszerna galeria zdjęć. Podczas finału Mazovii w Łomiankach mam nadzieję pojechać na dystansie Mega – tym samym jeśli uda mi się cokolwiek utrwalić w formie zdjęć, to będą to zawodnicy zamykający stawkę na dystansie  Giga. Pożyjemy zobaczymy. A tymczasem zapraszam do oglądania zdjęć:

Mazovia MTB Kraków 2010

Kilkadziesiąt zdjęć z miasteczka rowerowego oraz finiszujący zawodnicy z dystansów Mega oraz Giga

139 Photos

Mazovia MTB Pułtusk 2010 w obiektywie

Wrzesień 8th, 2010 1 komentarz

Lokalizacja maratonu w Pułtusku okazała się dla większości startujących, czyli mieszkających w Warszawie i okolicach, okazją do pospania trochę dłużej. Mi pokonanie autem dystansu 64 km z Mokotowa do Pułtuska, zgodnie z przepisami, zajęło godzinę i 10 minut – wyjechaliśmy chwilę po 9., a na miejscu byliśmy kwadrans po 10. z dużym zapasem czasu do startu. Zapas czasu tym istotniejszy dla nas, że tym razem do Pułtuska wybraliśmy się całą czwórką – ja z synem wybraliśmy się na trasę z aparatami, a „dziewczyny” pojechały na Hobby i Mega. Start i meta mieściły się na bardzo ładnym pułtuskim rynku. Początkowe km niestety prowadziły asfaltem, ale to już urok tego że startuje się z rynku czyli centrum miasta. Pozostała trasa była dość płaska i szybka.

O ile dojazd samochodem do Pułtuska był przyjemnością, o tyle powrót, a dokładniej jego początek okazał się męką. Już na kilka kilometrów przed Serockiem każdy musiał utknąć w korku – posuwającym się co najwyżej kilkadziesiąt metrów na minutę. Dojeżdżając do granic Serocka, i widząc że koniec korka jest, ale raczej za linią horyzontu, postanowiłem że mojemu autu też należy się odrobina przyjemności i przejazd po bezdrożach – korzystając z map najpierw nadrobiliśmy trochę dystansu jadąc bocznymi uliczkami Serocka równolegle do trasy, tylko bliżej Narwi. Kiedy wróciliśmy na główną trasę i okazało się, że końca korka dalej nie widać, przecięliśmy trasę w poprzek i pojechaliśmy szutrowymi, leśnymi drogami dalej m.in. przecinając budowę obwodnicy Serocka, zaliczając kilka solidnych kałuż gdzie pewnie najmniejszy błąd groził nam zostaniem na jej środku. Na główną trasę nr.62 wróciliśmy na chwilę przed Zegrzem nadkładając w sumie parę kilometrów, ale mając też ogromną satysfakcję z naprędce wymyślonego terenowego objazdu. Powrót do Warszawy zajął nam 1,5 godziny.

Gdyby nie pozostawione przypadkiem na parkingu przednie koło, o czym pisałem tu, to nasz wypad na pułtuski etap Mazovii byłby naprawdę na duży plus.

Wracając do meritum  czyli zdjęć – z całej galerii mi osobiście bardzo przypadły do gustu dwa zdjęcia poniekąd oddające charakter cyklu Mazovia – z jednej strony walka do ostatnich metrów, z drugiej satysfakcja i zasłużone brawa podczas finiszu najmłodszego uczestnika etapu w Pułtusku.

Poniżej pełna fotorelacja.

Mazovia MTB Pułtusk 2010

Kilkadziesiąt zdjęć autorstwa mojego syna. Wiek 4.5 roku, więc nie wszystkie zdjęcia udane, ale trudno nie docenić jego pracy :)

47 Photos

Mazovia MTB Pułtusk 2010

Finisz końcówki Hobby, praktycznie całe Mega i Fit, oraz czoło Giga. Plus parę zdjęć z miasteczka.

379 Photos

Mazovia MTB Pułtusk 2010

Mniej więcej 10 km trasy. Na chwilę po tym jak do Fit/Mega/Giga dołączyło Hobby.

912 Photos