Archiwum

Posty oznaczone ‘Gry’

„Co komu”, czyli nie tylko świąteczny przewodnik po grach dla dzieci i całej rodziny.

Grudzień 5th, 2010 Brak komentarzy

Myślę, że każdy rodzic, dbający o właściwy rozwój swojego dziecka, co jakiś czas staje przed trudnym zadaniem wybrania odpowiedniego narzędzia rozrywki. W tym tekście skupię na elektronicznych formach zabawy. Konkretnie mam tu na myśli gry na konsole. Konsole, ponieważ uroiłem sobie, że PC jako podstawowa platforma do grania jest wybierana coraz rzadziej. I w dłuższej perspektywie ukazywać się na nią będą gry coraz prostsze – czytaj przeglądarkowe. Ponadto, z punktu widzenia rodzica, który nie chce, by dziecko spędzało przy komputerze zbyt dużo czasu, eliminuję tę platformę ze względu na mnogość często głupich gier napisanych we flashu, a także coraz szybciej rozwijającej się oferty gier MMO (Massively Multiplayer Online), które w sposób absolutnie uzależniający przywiązują na wiele godzin, dni, lat do komputera i to nie tylko dzieci.

W takim razie spróbujmy określić cechy gry idealnej, która naszym dzieciom sprawi dużo radości, pomoże rozwijać logiczne myślenie, jednocześnie porwie je we wspaniały baśniowy świat, a do tego, co niebagatelne, sprawi, że my, jako dorośli, ale przede wszystkim rodzice, będziemy chcieli ten czas spędzić razem z nimi, przeżywając wspólne przygody.

Po pierwsze wiadomym jest, że nie zawsze mamy możliwość nieprzerwanie towarzyszyć swoim dzieciom, kiedy zasiadają na kanapie przed konsolą i TV. W związku z tym gra powinna posiadać dość prosty interfejs od samego jej początku do końca. A im młodsze dziecko, powiedzmy poniżej 7-8 lat, tym lepiej, jeśli gra nie tylko posiada samouczka, ale przede wszystkim jest w pełni zlokalizowana. W pełni – to znaczy, że po polsku jest nie tylko wszystko to, co dzieje się na ekranie, ale także głosy, jakimi gra odzywa się do dziecka, mówią po polsku. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że jest jeszcze jeden – dużo tańszy, lecz odpowiedni dopiero dla dobrze czytających dzieci – typ lokalizacji gier. Mam tu na myśli lokalizację kinową, która polega na domontowaniu do gry napisów w języku polskim, tak jak ma to miejsce w kinie.

Po drugie, gra musi być dość prosta i jednocześnie intrygująca dla dziecka, tak aby z zainteresowaniem pokonywało pierwsze poziomy czy etapy, a chęć dalszego odkrywania stale narastała. Prosta nie znaczy banalna, chodzi tu raczej o łatwe do zrozumienia zasady rozgrywki i sterowanie postacią, które nie frustruje. Potrzebujemy gry, która dużo mocniej opiera się na interakcji postaci, w którą się wcielamy, z otoczeniem, a ilość elementów czysto zręcznościowych jest wyważona na tyle, żeby – znów – nie zniechęcać.

Po trzecie historia, którą gra opowiada. Ta musi wciągać dziecko od samego początku, od otwierającego filmu, od pierwszych taktów muzyki. Musi zachęcać do jej poznania, zgłębienia. Jeśli tego nie ma, to ciężko będzie dziecko do tej samej gry drugi raz zachęcić.

Biorąc pod uwagę wyżej określone kryteria i trzymając się zasady, że gra ma być na konsolę – wybór okazuje się bardzo ograniczony. Z racji prezentowanych treści dopuszczone dla każdego wieku są w większości przypadków gry sportowe, takie jak Fifa, Pro Evolution Soccer (PES) czy wyścigi samochodowe, choć w tym przypadku trzeba już ostrożniej dobierać tytuły – ModnationRacers(od lat 7), Need for Speed(w zależności od wydania – od lat 3 lub 7) czy Burnout Paradise(od lat 7). Ale jeśli mamy jednak stosować się do wyżej opisanych trzech reguł, to lista jest naprawdę krótka:

EyePet (PS3, PSP)

Każde dziecko marzy o własnym zwierzątku. Rodzice często, z wielu różnych względów, nie wyrażają na nie zgody. EyePet to nie kolejne tamagotchi. To naprawdę sympatyczna i co ważne, bardzo interaktywna zabawa ze zwierzakiem wyczarowanym na konsoli Playstation 3 (PSP), przeniesionym do naszego pokoju za pomocą kamerki EyeToy. W tej chwili na rynku, ze względu na premierę kontrolera ruchowego Playstation Move, dostępne są dwie wersje gry: z kamerką EyePet lub bez oraz wersja wykorzystująca wspomniany wcześniej kontroler.

Little Big Planet (PS3, PSP) – wydanie Game of the Year

Trudno w kilku słowach napisać, czym jest gra Little Big Planet od Media Mollecule, ponieważ wykracza ona ponad wszelkie standardy. Bardzo, ale to bardzo upraszczając, jest to gra platformowo – zręcznościowa, której bohaterem jest szmaciany ludzik, określany mianem Sackboy’a. LBP to ogromny świat pełen kolorów, porywającej muzyki i zróżnicowanych zadań. Wraz z pokonywaniem kolejnych etapów, od gracza wymaga się coraz więcej zaangażowania i kombinowania. Dlatego nieodzowna będzie tu pomoc kogoś starszego.

Viva Pinata (X360)

Z pomocą tej gry i własnej wyobraźni dziecko przenosi się do bajkowych ogrodów pełnych pinat – zabawnych stworków wypełnionych cukierkami. Dzięki możliwości obserwowania  60 gatunków pinat, a także dbania o ich przedstawicieli, dziecko zyskuje możliwość wpływania na rozwój wykreowanego świata. Gra została doskonale zlokalizowana i doczekała się dwóch kolejnych części, także wydanych w całości po polsku.

Create (PC, Mac, Wii, PS3, X360)

W czasie, gdy pomysł na ten tekst zrodził się w mojej głowie, na półki sklepowe docierała najnowsza gra od Electronic Arts – Create. Jak sam tytuł wskazuje, Create może okazać się bardzo ciekawym narzędziem dla dzieci pełnych niczym nieograniczonej wyobraźni. Do dyspozycji dostajemy ponad 1000 pędzli, tekstur, przedmiotów, animowanych obiektów i wiele innych narzędzi, z pomocą których możemy stworzyć niepowtarzalne sceny, światy a na koniec uruchomić je, by obserwować, jak ze są współpracują. Jeśli ktoś pamięta grę „The Incredible Machine”, to Create jest zwielokrotnieniem tego pomysłu, wykorzystującym najnowsze technologie (wsparcie Playstation Move) oraz przedstawiającym świat w fantastycznych kolorach. Gra została wydana w wersji z lokalizacją kinową, czyli napisami w języku polskim.

Seria LEGO(PC, PS3, X360, NDS, Wii, NDS)

Jeśli myślimy o dobrej zabawie również dla dużych, ale przede wszystkich małych graczy, to nie można nie wspomnieć o serii LEGO. Wszystko zaczęło się od gry opartej na popularnych Gwiezdnych Wojnach, która okazała się ogromnym sukcesem. Potem była druga część kosmicznych przygód, na koniec kompilacja w postaci sagi. Seria odniosła sukces na taką skalę, że przez ostatnie lata z taśmy produkcyjnej Traveller’s Tales zeszły tytuły takie jak Indiana Jones, Batman, a ostatnio nawet Harry Potter. Co stoi za ogromną popularnością tych gier? Przede wszystkim prostota interfejsu – mimo, że nie są zlokalizowane, to każdy sobie z nimi świetnie poradzi, bo tekstu jest jak na lekarstwo. Drugim silnym atutem gry jest tryb kooperacji – w każdej chwili można dołączyć w charakterze drugiego gracza do rozgrywki, aby na przykład poratować grające dziecko w opresji.

Funky Lab Rat (PS3)

Bardzo rzadko z moim zainteresowaniem spotykają się gry dostępne w dystrybucji cyfrowej. Ostatnio jednak wbrew stereotypowi, a może dlatego, że przeglądałem nowości na PSN w towarzystwie dzieci, które z łatwością wychwyciły gry przeznaczone dla ich kategorii wiekowej, zdecydowałem się na zainstalowanie Funky Lab Rat, czyli przygód szczura laboratoryjnego. Gra nie zawiera praktycznie w ogóle tekstu, a sprowadza się do przeprowadzenia szczurka z punktu startowego do wyjścia, przy okazji zbierając jak największą ilość tabletek. Bo czym innym może żyć laboratoryjny szczur jak nie tabletkami ;) Do pokonania każdego kolejnego etapu trzeba odrobiny zastanowienia i właściwego rozmieszczenia elementów na planszy. Mimo zręcznościowych elementów, żadna gra tak dawno nie sprawiła tyle frajdy moim dzieciom, jak właśnie ta. I co ważne, ani razu nie zaobserwowałem frustracji czy zrezygnowania. Co nie oznacza wcale, że wszystko poszło jak  z płatka, a moja pomoc nie była potrzebna. Ponieważ gra występuje w wersji Trial, każdemu niezdecydowanemu gorąco polecam zainteresowanie swojego dziecka tym tytułem.

Kinectimals (X360+Kinect)

Rok po tym, jak Playstation zaprezentowało EyePet’a, Microsoft wszedł na rynek z Kinect’em, a jednym z flagowych tytułów miał być Kinectimals. Gra, która w założeniach jest bardzo podobna do EyePet’a. Z drobną, acz zasadniczą różnicą – tytuł od M$ został wydany z lokalizacją kinową, czyli napisami. A to znaczy, że dziecko poniżej 7 roku życia samo nie będzie w stanie czerpać przyjemności z gry.

Auditorium HD(PC-Windows / Linux, Mac, PS3, X360, iPhone)

Na deser zostawiłem grę – nie grę. Auditorium to fascynująca gra światła i dźwięku, która zachwyci każdego – czy to grającego czy obserwującego. Gra od niespełna dwóch lat dostępna jest na PC. W listopadzie tego roku, po latach oczekiwania, w końcu trafiła zarówno do XBLA, jak i na PSN (na razie tylko amerykańskiego).

Czego nie polecam – mimo faktu, że dzieci bardzo często mają swoje ulubione postacie filmowe – to gier opartych na filmach. Są one w 99% przypadków częścią marketingowej maszyny, która tylko i wyłącznie nastawiona jest na odcinanie kolejnych kuponów od tej czy innej kury znoszącej złote jaja. Oczywiście są wyjątki. I takim, w moim przekonaniu, jest gra oparta na disnejowskim filmie Odlot (Up). Nie dość, że gra została w 100% zlokalizowana, to jeszcze oferuje tryb kooperacji, w którym może współpracować ze sobą rodzeństwo, bądź w trudniejszych momentach dziecko może być wspierane przez rodzica poprzez drugą postać.

Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłem czytającym kwestie gier dla dzieci, kryteriów doboru oraz pokazałem, na co warto zwrócić uwagę. Coś pominąłem? Nic prostszego, swoje sugestie i uwagi można dodać poniżej poprzez komentarz. A może ktoś znalazł grę, którą z pełnym przekonaniem może polecić dla dzieci, a nie została przeze mnie ujęta w zestawieniu? Nic prostszego, jak tylko poniżej podać tytuł i kilka słów komentarza czy uzasadnienia. Serdecznie zapraszam!

PS. A każdemu polecam zapoznanie się z klasyfikacją PEGI. Z tą wiedzą zawsze łatwiej dokonać świadomego wyboru.

Klasyfikacja PEGI to fikcja czyli moje wrażenia z FunZone na Cyberarena36i6

Listopad 13th, 2010 1 komentarz

Nigdy nie byłem jakimś wielkim entuzjastą turniejów komputerowych, ale faktem jest, że e-sport jest coraz bardziej popularny w Europie, choć jeszcze nie tak, jak w Azji. Nie mniej jednak jakoś tak się stało, że całą rodziną wybraliśmy się dziś do Multikina Złote Tarasy na Finał Ligi Cybersport w ramach Cyberarena 36i6. Ponieważ wizyta była wcześniej zaplanowana, to mając na uwadze, że wybieram się tam z dziećmi w wieku 5 i 8 lat, postanowiłem się wcześniej zapoznać z programem i regulaminem całej imprezy. Oprócz rozgrywek finałowych w Counter Strike’a na sali kinowej, główną atrakcją dla przybyłych miała być FunZone, czyli otwarte rozgrywki w poniższe tytuły na zasadach wymienionych w regulaminie:

07. Turnieje mają charakter otwarty, bezpłatny i może wziąć w nich udział każdy Gracz jeśli spełnia warunki wiekowe dla danej gry wg PEGI i nie stoją mu na przeszkodzie czynniki zdrowotne (w rozgrywkach nie mogą brać udziału osoby chorujące na epilepsję, bądź u których może wystąpić zagrożenie atakiem w związku z wpatrywaniem się w migające światła/obrazy TV/monitorów).

  • Counter Strike 1.6 (16+)
  • Call of Duty 4: ModernWarfare (16+)
  • FIFA 11 (3+)
  • Pro Evolution Soccer 11 (3+)
  • F1 2010 (3+)
  • Need For Speed (12+)
  • Guitar Hero (12+)
  • Unreal Tournament (18+)
  • H.A.W.X. (12+)
  • Call of duty Black Ops (18+)
  • StarCraft 2 (16+)
  • Medal of Honor (18+)

08. W przypadku nie spełnienia przez uczestnika powyższych warunków wiekowych wymagana jest pisemna zgoda rodziców na udział w turnieju. Wzór formularza dostępny jest w biurze organizatora na terenie imprezy.

Istotnym dla mnie był pkt. 8 regulaminu o respektowaniu klasyfikacji PEGI. Niestety zaraz po przekroczeniu progu kina przekonałem się o swojej naiwności. Raz jeszcze okazało się bowiem, że regulamin sobie, a życie sobie. Oto we foyer kina wielu chłopaków w wieku 10-12 lat grało bądź kibicowało rozgrywkom w gry, które zdecydowanie wykraczały poza ich kategorię wiekową. Jeszcze pewnie kilka lat temu machnąłbym ręką na to, czego byłem świadkiem. Dziś jednak dla mnie, jako rodzica, świadomego dorosłego gracza, niedopuszczalne jest to, by na publicznych, profesjonalnie zorganizowanych imprezach, firmowanych przez tak wielkie marki, jak lenovo, LG, Electronic Arts czy Plus GSM (właściciela 36i6), możliwa była taka ignorancja w kwestii kontroli wieku grających.  Jednocześnie zaznaczam, że nie zamierzam nikomu do domów zaglądać, sprawdzać, czy rodzice  pilnują tam swoich dzieci – bo to jest inna bajka. Ja mam po prosty ogromny ‚żal’ do organizatorów, że nie dopilnowali tak banalnej, ale jak ważnej rzeczy. Żeby sprawę jakoś zobrazować, poniżej prezentuję serię stosownie opisanych zdjęć.

Turniej Finałowy Cyberarena36i3
Turniej Finałowy Cyberarena36i3 – stoisko przy fontannie na pierwszym poziomie Złotych Tarasów. Komputery dostępne dla każdego z możliwością sprawdzenia się m. in. w najnowszym Call of Duty: Black Ops czyli grze 18+. Na mój gust chłopcy na środku zdjęcia mogli nie mieć skończonych nawet 10. lat. Parę minut później zastąpili przy komputerach swoich starszych kolegów – w tym czasie obsługa stanowiska ani razu nie się nimi nie zainteresowała. Dopiero po mojej bardzo ostrej interwencji zostali odsunięci od komputerów, tak samo zresztą, jak jeszcze jeden, około 10.letni gracz.

To samo miejsce – pierwszy poziom Złotych Tarasów obok fontanny. Duży ekran pokazujący rozgrywkę w Call of Duty: Black Ops. Ekran co chwila spływa strużkami krwi. Nikt sobie nic z tego nie robi, całości przyglądają się także małoletni. Po lewej stronie rozgrywka w F1, ale organizatorzy postanowili pokazać CoD – pewnie taka rzeźnia na ekranie bardziej przyciąga gapiów…

Stoisko promocyjne serwisu Gildia.pl. Każdy może spróbować się w CS. Ten na oko 11. latek też. I nikomu to nie przeszkadza.

Multikino Złote Tarasy. Turniej w Battlefield. W centrum kadru dwóch, na pewno niepełnoletnich, graczy. Jeden z nich na mój gust na 99% nie ma 10. lat. Mam nadzieję, że organizatorzy dopuścili ich do turnieju na podstawie stosownego oświadczenia.

Żeby tego było mało, to trzeba nadmienić, że na największej sali Multikina Złote Tarasy odbywał się przez cały czas turniej w Counter Strike. Sala jak widać na poniższym zdjęciu była dość mocno wypełniona i mimo treści prezentowanych na dużym ekranie nie było absolutnie, ale to absolutnie jakiejkolwiek weryfikacji wchodzących. Przekonałem się o tym na własnej skórze, bo widząc, co się dzieje w FunZone, spróbowałem na salę kinową wejść z moimi dziećmi. Nikt nas nie zatrzymywał, nie sprawdzał. Oczywiście po dotarciu pod ekran zakręciliśmy na pięcie i wyszliśmy.

Sala główna Mulitkina Złote Tarasy, gdzie odbywał się turniej w Counter Strike'a

Czym w takim razie jest PEGI? Moim zdaniem to co najwyżej alibi dla producentów gier, którzy tylko liczą na jak największą sprzedaż i zyski.

Jednocześnie czuję się w obowiązku napisać, że oprócz wspominanych, bardzo kiepsko moderowanych rozgrywek, równolegle przeprowadzono cieszące się umiarkowanych zainteresowaniem następujące turnieje:

Turniej Cyberarena36i6 - Fifa 11

Turniej Cyberarena36i6 - Fifa 11

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - Pro Evolution Soccer 11

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - Pro Evolution Soccer 11

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - F1

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - F1

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - Tom Clancy H.A.W.X.

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - Tom Clancy H.A.W.X.

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - Guitar Hero

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - Guitar Hero

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - StarCraft

Turniej Cyberarena36i6 - FunZone - StarCraft

Tyle ode mnie. Może za rok wpadnę na Cyberarenę solo, w stroju superbohatera stojącego na straży moralności. Kto wie…

PS. Jest jeszcze jedna rzecz. Bolączka wszelkich imprez około-growych w Polsce, a myślę, że takich turniejów jak ten także: higiena. Nikt nie będzie zaskoczonym moim stwierdzeniem, że niejeden nastolatek obecny podczas turnieju dawał wiele do życzenia jeśli chodzi o zapachy, jakie wydzielało jego ciało i odzież. Tego nie da się zmienić – przecież nikt nie wstawi pryszniców i pralni przy wejściu. Ale biorąc pod uwagę rotację graczy, jaka była na niektórych stanowiskach, jako organizator postawiłbym przy każdym stanowisku chociaż paczkę wilgotnych chusteczek. A potem wymusiłbym na każdym siadającym do klawiatury, myszki, pada czy kierownicy, żeby starannie wytarł dłonie. Dobrze by to zrobiło każdemu.

Ghost of Sparta czyli Kratos wiecznie żywy

Maj 4th, 2010 Brak komentarzy

Jeszcze nie opadł kurz po premierze trzeciej, zamykającej trylogię, części sfrustrowanego, pełnego żądzy zemsty Kratosa, a Sony na chwilę przed E3 atakuje nas informacją o kolejnej części przygód. Tym razem ucieszą się miłośnicy grania w podróży bądź ustronnych miejscach – Ghost of Sparta wydany zostanie na PSP.  Na osi czasu gra umieszczona będzie zaraz po pierwszej części przygód – czyli po God of War.

Ghost of Sparta

Ghost of Sparta

Pozostaje mieć nadzieję że nie jest to zwykłe odcinanie kuponów, ale poza zapowiadanymi nowymi broniami, magią itp będzie kryło się coś więcej.

Ghost of Sparta

Ghost of Sparta

Na sam koniec Sony radzi zaglądać na SpartansStandTall.com – póki co ciężka ulewa ;)

Całość niusa oraz więcej grafik z gry na blogu SONY SCEE.