Home > Fotografia, Różne > Zamek w Iłży

Zamek w Iłży

Zamek w Iłży Nie raz kierując się na południowy wschód naszego kraju przejeżdżałem czy to sam, czy z rodziną przez Iłżę. Nie raz przejeżdżałem w cieniu zamkowej wieży. Tym razem spontaniczna decyzja sprawiła, że zdecydowaliśmy się zatrzymać i zobaczyć “co w trawie piszczy”. Mimo, że sam zamek pięknie góruje nad miastem, to znaleźć właściwą uliczkę dojazdową nie było wcale łatwo – włodarze pewnie uznali, że skoro zamku nie da się przeoczyć to i dojazd do niego nie będzie trudny – po prostu “na azymut”. Jak się chwile później okazało, o ile trasa na zamek nie jest oznaczona, o tyle na ulicy Świętego Franciszka znaleźliśmy parking i zachęcającą do wspięcia się na wzgórze bramę. Nasze spojrzenie przykuła jeszcze tablica informacyjna z której zapamiętałem kilka faktów. Nie będę ich cytował, lepiej samemu się wybrać i sprawdzić. Istotne odnotowania są jednak dwa fakty – zamek pochodzi z XIV w., swoje przeszedł, a od 1990 trwają regularne prace konserwatorskie. To ostatnie sformułowanie dało mi nadzieję, że naprawdę będzie co oglądać. Płonne nadzieje, jak się szybko okazało.

Tym samym zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z “wizji lokalnej”:

Jak widać na zdjęciach, nie wygląda na to, żeby o zamek ktoś jakoś wyraźnie dbał. Doczytałem co prawda w sieci, że ponoć w maju odbywa się na dziedzińcu turniej rycerski. Jednak jak patrzę na powyższe fotografie dziedzińca, to aż trudno mi w to uwierzyć. A w sumie ruiny murów oraz wspomniany dziedziniec sprawiają wrażenia bardzo dobrej materii, żeby osadzić na nich coś na kształt trybun czy widowni, a na środku urządzić scenę. Wystarczy tylko chcieć. A jak byłaby oferta, to i zainteresowani by się znaleźli. W końcu Iłża jest tylko 30 minut drogi od Radomia, leży przy trasie DK9 i jest na “drodze” do kolejnych zamków, już leżących w woj. świętokrzyskim.

  • Słoń

    dlaczego koniecznie chcesz coś w tym zamku “osadzać” … takie miejsca właśnie mają swój klimat w tym, że są zapomniane … można poczuć historie … oczywiście samo utrzymanie tzw. trwałej ruiny to już zupełnie inna sprawa.

  • monarchista

    realizacja idei “trwałej ruiny” to jest równoznaczne z pakowaniem miasta na ciągłe wydatki na jej utrzymanie. Jestem za odbudową zamku i przystosowaniem go na cele ogólnospołeczne – podobnie sytuacja z zamkiem w Inowłodzu.