Home > Nowe technologie, Rowery > Nokia E7 czyli dawniej Communicator – koniec legendy?

Nokia E7 czyli dawniej Communicator – koniec legendy?

Od pół roku jestem posiadaczem, a przez to i użytkownikiem – bezlitosnym i bezkompromisowym – następcy, pewnie ostatniego, sławnego Communicatora. O ile stosowna recenzja – pisana w oparciu o doświadczenie a nie testy tzw. redakcyjne telefonu (smartfona???)  ukaże się już wkrótce, to teraz właśnie nastąpił moment, w którym muszę wyrzucić z siebie trochę goryczy. Wszystko zaczęło się od aktualizacji systemu do wersji Anna, która wydana była przełomie września i sierpnia. Jako pierwsze „następstwo” co jakiś czas widziałem taki oto komunikat:

Nokia E7 - Komunikat: Nieobsługiwane urządzenie (zrzut ekranu)
Nokia E7 – Komunikat: Nieobsługiwane urządzenie (zrzut ekranu)

Dało się z tym żyć, bo powyższy komunikat pojawiał się tylko co jakiś czas. Telefon jednak funkcjonował bez zarzutu. Do czasu. Do wczoraj, kiedy to podłączenie telefonu za pomocą kabla spowodowało wyłączenie się komputera(prawdopodobnie jakieś zwarcie), a jego naładowanie, czy to za pomocą kabla USB, czy ładowarki kończyło się za każdym razem fiaskiem. Ostatecznie po wielu próbach i tzw. twardym resecie(przycisk włączania przytrzymany 8 sek = potrójna wibracja) telefon powitał mnie takim oto komunikatem:

Nokia E7 - Komunikat: Skontaktuj się ze sprzedawcą
Nokia E7 – Komunikat: Skontaktuj się ze sprzedawcą

Nie pozostaje mi nic innego jak w najbliższych dniach udać się do serwisu firmy Nokia i przekonać się co jest nie tak. Tym bardziej, że na forach anglojęzycznych problem który mnie dotknął jest wielokrotnie opisywany.

Niestety, ale po tym, jak przez ostatnie 10 lat byłem wierny Nokii – chyba najwyższy czas na rozwód. Czas jeszcze pokaże, bo Lumia 800/900, podobnie jak Nokia N9 to baaardzo dobre telefony.