Home > Rowery > Legoland Discovery Center w Berlinie – wrażenia, opinie, komentarze ;)

Legoland Discovery Center w Berlinie – wrażenia, opinie, komentarze ;)

Karuzela łańcuchowa, samochody elektryczne, którymi można się rozbijać na zamkniętym, prostokątnym torze, to stałe elementy wielu odpustów czy festynów odbywających się poza większymi polskimi miastami. Mimo, iż Polska jest wolna – także gospodarczo – od ponad 20 lat, to cały czas nie doczekaliśmy się parku rozrywki z prawdziwego zdarzenia. Były obietnice dawane przez ś.p. Michaela Jackson’a. Były też deklaracje z innych stron. Nic się nie wydarzyło. Może dlatego, że nasza szerokość geograficzna po prostu nie sprzyja tego rodzaju przedsięwzięciom – trudno powiedzieć. Póki co, Warszawa ma Centrum Nauki Kopernik, w Gdyni mamy Oceanarium, a na Helu fokarium. Do tego kilka mniejszych lub większych ogrodów zoologicznych. Wybór, niestety, dość ograniczony, a także wtórny.

Lampart z 30 tys. klocków Lego. Trochę przykurzony :(
Lampart z 30 tys. klocków Lego. Trochę przykurzony :(

Do największych atrakcji w Europie należą takie miejsca jak Disneyland pod Paryżem, Legoland koło Kopenhagi czy park Port Aventura pod Barceloną. Kilkudniowa wyprawa w takie miejsce dla 4. osobowej rodziny to niebagatelny, jak na polskie realia, koszt powyżej 10 tys. złotych (przelot, zakwaterowanie, wyżywienie itp.). Co jednak, jeśli chcemy oderwać się od rzeczywistości naszych swojskich sal zabaw? Z pomocą przychodzi Legoland Discovery Center w Berlinie. Dwupoziomowe centrum rozrywki znajduje się na Placu Poczdamskim w budynku Sony Center. W środku, w ramach ceny biletu (warto zrobić rezerwację online), dostajemy m.in. dostęp do:

- niegraniczonej ilości klocków z serii Racers. Skonstruowane tam pojazdy możemy potem testować na specjalnej rampie, a także w wyścigach z elektronicznym pomiarem czasu;

- dla dziewczynek klocki Bellville, gdzie mogą wyczarowywać swój własny świat księżniczek;

- przedstawiający niemiecką architekturę mini land, który akurat podczas naszej wizyty został zaatakowany przez wszechobecnych szturmowców z Gwiezdnych Wojen;

- kino 4D – niestety, z polskiego punktu widzenia, filmy wyświetlane są w języku niemieckim. Niemniej jednak 20-30 minutowy seans właśnie 4D jest fajnym przeżyciem dla dzieci;

- bitwa morska, gdzie każdy ma możliwość zdalnego sterowania pirackimi żaglowcami;

- straszny tunel, do którego wjeżdża się wagonikami w kształcie smoka, aby spotkać zbudowaną z klocków czerwoną bestię ziejącą parą wodną;

Są też dość standardowe atrakcje, takie jak labirynt z basenem z kolorowymi piłkami, karuzela, fabryka klocków, stanowiska do budowania z klocków duplo i miękkich, ogromnych klocków dla maluchów, czy przejście przez dżunglę i rozwiązywanie zagadek. Miejsce to daję rozrywkę i zajęcie dla dzieci na wiele godzin. Nam udało się spędzić ich tam pięć. Dzieci (4,5 i 9 latki) bawiły się przednio biorąc udział w wielu animowanych przez przemiłą obsługę zajęciach. Na koniec obowiązkowym punktem jest jeszcze sklep, przez który wychodzi się na zewnątrz. Warto nadmienić, że wizyta z dziećmi poniżej powiedzmy 10. roku życia daje rodzicom możliwość, a dzieciom radość ze wspólnej zabawy. To nie jest tak jak np. w hula kula, gdzie „pozbywamy się” dziecka na dwie czy trzy godziny i mamy czas dla siebie.

Legoland Discovery Center w Berlinie to na pewno miejsce warte odwiedzenia. Niemniej jednak, jak każde, ma swoje słabe punkty. Po pierwsze, już na wejściu usłyszeliśmy, że jest zakaz wnoszenia własnego jedzenia i napojów, bo w obiekcie znajduje się „cafeteria”. Wszystko byłoby ok., gdyby nie fakt, że jedyne oferowane tam jedzenie to hot-dogi (2,50-3,60 EUR) oraz precle (1,80 EUR). Do tego masa słodyczy oraz napojów. Także jeśli ktoś wybierałby się do berlińskiego Legolandu – bez oporów niech bierze do plecaka dla dzieci coś konkretnego do jedzenia. Dorosłemu też się przyda, no chyba że ktoś jest miłośnikiem diety gorącego psa. Innym słabym punktem jest fakt, że cały obiekt zlokalizowany jest pod ziemią i cały czas przebywamy w miejscu, które niestety ma bardzo ograniczony dostęp do świeżego powietrza – a mimo, że bilet kupuje się na cały dzień, to niestety nie można wchodzić / wychodzić.

Miniland - mur berliński broniony / atakowany przez szturmowców z Gwiezdnych Wojen
Miniland – mur berliński broniony / atakowany przez szturmowców z Gwiezdnych Wojen

Dojazd – najlepszym rozwiązaniem jest podróż pociągiem Eurocity, gdzie dzieci do lat 12 podróżują bezpłatnie (!!!), a cała podróż z Warszawy zajmuje 6 godzin.

 

Na koniec jeszcze zdjęcie, które zrobiłem po godzinie 17. – na chwilę przed wyjściem.

Legoland Discovery Center w Berlinie
Legoland Discovery Center w Berlinie

Nie ukrywam, że byłem mocno zszokowany tym, jak niemieckie dzieci oraz, co ważne, ich rodzice podchodzą do tzw. wspólnej własności. Klocki porozrzucane wszędzie, wiele z nich połamanych, podeptanych. Zerowy brak szacunku. A na domiar złego nikt z obsługi nie silił się nawet na to, by choć część z nich pozbierać. I co gorsza, raczej bez żadnego mycia czy czyszczenia lądują one potem z pojemnikach, czego dowodem niech będą kłęby kurzu w basenie z klockami duplo.

 

Podsumowując – polecam Legoland Discovery Center, szczególnie dla młodszych dzieci. Jest to dobry wstęp przed wyprawą do prawdziwego parku rozrywki. Można skorzystać, jeśli ktoś nie ma do Berlina za daleko, a dzieci dobrze znoszą wielogodzinną podróż. Nasza wyprawa zakończyła się pytaniem – „kiedy znów pojedziemy?” :)

  • Asdasd11

    Hej,
    czy dobrze rozumiałem? Bilet kupuje się jeden na cały dzień? Dzisiaj patrzyłem na stronce na ceny biletów i tam przy każdej godzinie była cena 27 euro (dla trzech osób), tj. np. 10-11 27 euro, 11-12 27 euro itd aż do 17. Będę wdzięczny a wyjaśnienie o co chodzi tymi godzinami… Czy te 27 euro to jest za jedną godzinę pobytu? Czyli za dwie godziny trzeba zapłacić 54 euro? Pozdrawiam

  • Anonymous

    W tej chwili już nie pamiętam dokładnie. Ale na pewno jest tak, że cena biletu zależy od godziny o której się wchodzi. Teoretycznie im później tym bilet powinien być tańszy, bo chcąc nie chcąc będziemy krócej. Także cena dotyczy całodniowego pobytu. Warto wyposażyć się w jakieś normalne jedzenie, bo na dole są tylko pseudo hot dogi i inne śmieciowe żarcie.

  • Mciecho

    Zdecydowanie polecam LEGOLAND ale ten w BILLUND w DANII a nie tem prowizoryczny w Berlinie nawet nie ma co porównywać warto odłożyć troszkę więcej pieniędzy i zarezerwować sobie przynajmniej 2 dni na zwiedzenie całego LEGOLANDU świetna zabawa zarówno dla dzieci jak i dorosłych tam każdy znajdzie coś dla siebie , na prawdę warto my i nasze dzieci byliśmy zachwyceni