Rok minął – bez podsumowania obyć się nie może
Lekko ponad rok temu, bo na przełomie lutego i marca 2010 roku, zdecydowałem się na rezygnację z tzw. platformy blogowej i przeniesienie mojego ówczesnego bloga z bloog.pl na własną platformę opartą na silniku WordPress. Padło na WP, ponieważ wcześniej z powodzeniem udało mi się go opanować podczas powoływania do życia innej mojej strony: www.zachody.pl.
Rok nr 1
Pierwszy rok funkcjonowania pod adresem blog.ku-fel.com właśnie minął. Ponieważ mój blog jest bardzo amatorski i skupia się na treściach wynikających z różnych moich pasji, to treści jako takie ukazywały się bardzo nieregularnie. W efekcie blisko połowa z pośród 15. tysięcy osób, które odwiedziły mojego bloga, trafiła tu za pośrednictwem wyszukiwarek. W tym miejscu muszę przyznać, że silnik WP wsparty odpowiednimi wtyczkami może zdziałać cuda, jeśli chodzi o pozycjonowanie strony w wyszukiwarkach, zwłaszcza w Google.
Krótko mówiąc, zamykam pierwszy rok “na swoim” poniższymi danymi:
Czy to dobry, czy zły wynik? Trudno mi ocenić. Osobiście jestem zadowolony, bo ilość odwiedzin, a przede wszystkim średni czas spędzony na stronie, pozwalają mi wierzyć, że teksty przeze mnie publikowane są interesujące i godne uwagi.
Rok nr 2
Plany? Postanowienia? Pisać regularniej i za rok mieć, jak w typowej korporacji, wynik wyższy o 20%.

