Home > Fotografia, Nowe technologie > Wiosenno – komunijno – wakacyjny poradnik fotograficzny ;)

Wiosenno – komunijno – wakacyjny poradnik fotograficzny ;)

Udostępnianie zdjęć online

Udostępnianie zdjęć online

Wiosna, czas odrodzenia po zimowym lenistwie to przede wszystkim aktywność. Sposobów jest wiele – jedni stawiają na bieganie, inni wyciągają przykurzone rowery, a jeszcze inni wybierają się na drugi koniec świata na trekking po górskich szczytach. Rzadko decydujemy się na takie działania w pojedynkę, chociażby ze względu na motywację. Sukcesy treningowe, małe radości z osiągnięcia celu czy chociażby piękne widoki często chcemy utrwalić nie tylko  jako wspomnienie, ale przede wszystkim nimi się dzielić, tak by radość z nimi związana była jeszcze większa. Choć jest to poniekąd trochę w sprzeczności z faktem, że papierowe odbitki zdjęć idą coraz bardziej w zapomnienie, a wspólne oglądanie zdjęć zastępowane jest przez dzielenie się nimi ze znajomymi przez takie serwisy jak Facebook, NK czy Picasa – tak naprawdę bardziej się chwalimy niż dzielimy, różnica drobna ale jakże istotna.

Wciąż jednak trzeba te zdjęcia zrobić. Jeszcze parę lat temu, w warunkach aktywnego wypoczynku trzeba było z aparatami obchodzić się delikatnie – w końcu to elektronika, wrażliwa i droga. W międzyczasie sam ceny znacznie uległy zmianie, elektronika użytkowa stała się jeszcze bardziej dostępna i standardy uległy zmianie.

Pamiętam jak parę lat temu wybierając się do Egiptu z wolą podwodnych zdjęć trzeba było albo wyposażyć się w jednorazowy wodoszczelny aparat(z kliszą) albo ten posiadany uzbroić w dodatkową wodoodporną obudowę, która z aparatu robiła niezatapialną boję.

Wodoodporna obudowa

Wodoodporna obudowa

Ale przecież nie tylko o wodę chodzi. Aparat może się zapiaszczyć czy upaść. Jednak jak w reklamie, można w końcu powiedzieć “dość!!!” 😉
Od pewnego czasu na rynku dostępne są odporne aparaty. Początkowo pojedyncze egzemplarze, przerodziły się w linie produktów. Dziś praktycznie każda licząca się firma kilka takich wszystkoodpornych modeli. Wszystkoodporne tzn. że aparaty charakteryzują się takimi parametrami, jak odporność na kurz czy piasek, wododporność nawet do 10 metrów czy wytrzymałość w przypadku upadku nawet z kilku metrów wysokości. Do tego dochodzą takie rzeczy jak tytanowe obudowy i inne bajery – choć to niekoniecznie właściwe słowo, bo wiele z nich jest bardzo użytecznych.

Osobiście trudno wskazać mi faworyta, tym bardziej że jako posiadacza, a przede wszystkim użytkownika lustrzanki od kompaktowych aparatów odstrasza mnie powolne działanie migawki. Oczywiście powolne, jeśli odniesie się to do szybkości migawki mechanicznej.

Mimo to pokuszę się o wskazanie trzech moich typów z trzech różnych firm.

Pionierem wszystko odpornych aparatów jest Olympus, który w swojej ofercie dziś posiada ich największy wybór. Najnowszy to Olympus  mju TOUGH-6020 ze środka oferty. Matryca 14 Mpix, 5. krotny zoom optyczny, mechaniczna stabilizacja i wszystkie zalety aparatu wszystkoodpornego.

Olympus mju TOUGH-6020

Olympus mju TOUGH-6020

Z oferty dostępnej na rynku wybija się Casio Exlim EX-G1 z matrycą 12 Mpix i 3.krotnym zoom’em optycznym ze stabilizacją. Dodatkową jego zaletą jest bardzo płaska konstrukcja.

Casio Exilim EX-G1

Casio Exilim EX-G1

Ostatnim który robi dobre wrażenie jest najnowszy Panasonic LUMIX FT2, następca modelu FT1. Wszystkoodporny z matrycą 14.1, 2,7. krotny zoom oraz stabilizacja i tryb makro ostrzący już od 5 cm od obiektu.

Panasonic FT2

Panasonic FT2

A dlaczego komunijny jest ten poradnik? Maj za pasem, czas komunii, czas przerośniętych prezentów pompujących nasze ego w oczach rodziny. Aparat fotograficzny był chyba, i nadal pozostaje jednym z ciekawszych i naprawdę atrakcyjnych dla dziecka prezentów. Oczywiście “aparaty” mamy dziś w każdej komórce – zastanawiając się czasem czy to jeszcze komórka z aparatem czy może aparat z funkcją telefonu. Nie mniej jednak jeśli ktoś ma zamiar robić zdjęcia i bez wstydu chwalić się nimi przed całym światem, to powinien chyba jednak sięgnąć po aparat. Poza tym trzeba pamiętać, że 8-9 letnie dziecko dopiero odkrywa świat, określa swoje hobby, odkrywa pasje. Aparat kompaktowy z dolnej półki to dla przeciętnego dziecka pewnie i tak dużo. Lustrzanka z kolei jest i za duża i za ciężka, i w sumie dość droga. A biorąc pod uwagę przebywanie na dworze, szaleństwo i niefrasobliwość dzieci, taki wszystkoodporny aparat zdaje się być bardzo dobrym rozwiązaniem. Przynajmniej nie trzeba chuchać i dmuchać. Upadnie – trudno, najwyżej lakier się obije. Zamoknie się na deszczu – to co? Itp. Dla niedowiarków że te aparaty są odporne polecam tekst o Olympusie mju, który przeleżał na dnie morza rok czasu.