Home > Gry, Konsole > Dobry tutorial sprzeda każdą grę

Dobry tutorial sprzeda każdą grę

Debiutowi konsoli Playstation 3 towarzyszyła premiera gry Uncharted: Drake’s Fortune, która kilka miesięcy po premierze tej pierwszej miała pokazać przede wszystkim możliwości graficzne gry. W 2007 roku, kiedy to miało miejsce, ja wciąż z ogromną przyjemnością zagrywałem się na mojej czarnuli czyli Playstation 2. I nawet przez myśl nie przechodziło mi kupowanie nowej zabawki, kiedy tyle gier wciąż Konsola Playstation 3 - wersja Fat i Slimnie zaliczonych, a czasu tak mało. W końcu jednak przyszedł ten dzień kiedy PS3 zagościło i pod moim telewizorem. Wiadomo że na początek na ruszt bierze się tytuły, o których słyszało się przede wszystkim same dobre słowa. Jednym z nich był właśnie wspomniana pierwsza część gry Uncharted. W odróżnieniu od PS2, nowa generacja konsol oferuje dostęp do wersji demo większości gier za pośrednictwem Playstation Network. W końcu nie trzeba się zaopatrywać w OPSM - czyli płacić za dema. Jest tak jak powinno być, demo ma zachęcić do zakupu czyli jest za darmo. Pierwszego kontaktu z Uncharted i przygodami Drake’a nie wspominam dobrze. Może to wina przerośniętych oczekiwań albo nie do końca czytelnej komunikacji. Spodziewałem się połączenia Tomb Ridera z Indianą Jones’em z dużym naciskiem na zagadki, przygodę. Uruchamiam grę i tak naprawdę cały czas do mnie tylko strzelają, nic więcej się nie dzieje. Uncharted: Drakes FortuneA do tego w dużej mierze, mimo że to demo to tutorial jest bardzo słaby więc błądzę po omacku, zabijają mnie… kasuję demo, będąc nie zadowolonym, a całą frustrację wylewam na pl.rec.gry.konsole. Pełne rozczarowanie.

Czas mija. Gram w kolejne dema, gry różnej maści. Frustracja taka jak przy Uncharted mnie tym razem nie dotyka. Łącznie z fotorealistycznym Killzone 2, gdzie poziom prezentowanej grafiki był mi obcy w poprzedniej wersji czarnuli. Z jednej strony ten realizm odrzuca, bo to ma być gra, przyjemność, z drugiej strony jak magnes paradoksalnie wciąga w rozgrywkę swoim realizmem. Pomaga dobry tutorial, który na samym początku prowadzi bardzo ładnie gracza za rękę. Dobrego tutoriala spotykam także w niby banalnym Critter Crunch czy taktycznym Ghost Recon: Advanced Warfighter. Wciąż jednak gdzieś mi w głowie dzwoni, że ten wspaniały Uncharted mnie nie zachwycił, mimo słyszanych zewsząd och’ów i ach’ów na jego temat.

Przeglądając zasoby PSN trafiam na dopiero co opublikowane demo drugiej części Uncharted: Among Thieves. Nota bene gry, która otrzymała tytuł GRY ROKU 2009 podczas Games Developers Conference w San Francisco. Mając w głowie frustrację związaną z pierwszą częścią, do drugiej podchodzę sceptycznie. Ale trudno oprzeć się zachwytowi, który ogrania mnie od samego początku jako następstwo naprawdę porywającej grafiki. Wciąga jak dobry film. Demo choć krótkie, jest bardzo dobrze poprowadzone, a tutorial wręcz idealny. Już po chwili gra się bardzo intuicyjnie a podpowiedzi nie są mi do niczego potrzebne. Zaskoczyło. Zagrałem drugi raz po kilku dniach – wciąż zachwyca.

Zaryzykowałem powrót do pierwszej części – z wiedzą, i na świeżo z nawykami z Among Thieves przechodzę płynnie całe demo – a co najważniejsze, podoba mi się i mam z tego przyjemność.

Mimo iż nie jestem tak zwanym „casualem” jeśli chodzi granie, to w przypadku konsolowych tytułów widzę ogromną potrzebę tutoriala. Niby do gier dołączone są książeczki z instrukcjami ale kto tam tak naprawdę zagląda? Poza tym teoria to jedno, a praktyka drugie.  Wiadomym jest że praktyczne zdobywanie wiedzy, doświadczenia jest o niebo efektywniejsze od suchej teorii. W przypadku konsoli mamy tak naprawdę kilkanaście przycisków. Niektóre z nich prawie zawsze pełnią te same funkcje, ale szereg innych zmienia się w zależności od tytułu. I tak naprawdę w dużej mierze od deweloperów zależy jak bardzo, na ile szybko i czy w ogóle polubimy się z daną grą. Bo jeśli producent zostawi nas samych sobie z demem to może się okazać, że frustracja i chaos wokół kontrolera skutecznie nas do gry zniechęci. A wtedy będzie raczej za późno na ratowanie sytuacji.

Gdyby nie decyzja o wydaniu dema i bezbłędny tutorial w Uncharted: Among Thieves to prawdopodobnie do pierwszej części nigdy już bym nie wrócił. A tak… właśnie czekam na przesyłkę z pełną wersją:)