Home > Gry, Konsole, Nowe technologie > Sony Arc ewoluuje w Playstation Move

Sony Arc ewoluuje w Playstation Move

Podczas odbywającej  się właśnie w San Francisco Games Developers Conference swoje 5 minut miało Sony. I nie chodzi tu tylko o długo zapowiadaną imprezę premierową God of War 3:

GDC: premiera God of War 3 (żródło: twitter SCE

GDC: premiera God of War 3 (żródło: twitter SCE)

Przede wszystkim mam tu na myśli konferencję Sony, podczas której ucięte zostały wszelkie spekulacje na temat różdżki Arc, która nie bez powodu zyskała przydomek ‘dildo’. Oto całemu światu zaprezentowany został kontroler ruchowy dedykowany do konsoli Playstation 3 – PlayStation Move. Osobiście jestem dość sceptyczny jeśli chodzi o tego rodzaju rozwiązania, tak samo jak nie byłem nigdy entuzjastą Wii. Zdecydowanie stawiam na wygodną pozycję przyjętą na kanapie i pad w dłoni. Odczynianie tańców voodoo przed telewizorem to nie dla mnie. Ale jak pokazuje przykład Wii miliony to kupują. Co tam miliony, dziesiątki milionów…

Na poniższym filmie można zobaczyć Playstation Move w akcji:

Technicznie PS Move oparte jest o PS Eye, czyli kamerkę która śledzi na bieżąco ruch kolorowej kulki dildo. Rozwiązanie jest o tyle lepsze od konkurencyjnego Natal’a opartego o kamerę 3D śledzącą ruch człowieka, że z PS Move możemy korzystać w ciemnym pokoju, a kamerka i tak wychwyci świecącą kulkę. Odnosząc się z kolei do poprzedniego rozwiązania interakcji z PS Eye opartego o tzw. magiczną kartę, świecąca kulka eliminuję problem kąta widzenia kamery wobec ramki karty. Każdy kto korzystał czy też grał w Eye of Judgement lub EyePet wie o czym mówię – to nieustanne pilnowanie aby karta była równolegle do oka kamery…

Coś się kończy, coś się zaczyna

Dla mnie wprowadzenie kontrolerów ruchowych, podniesienie graczy z kanap, i to na wszystkich trzech platformach to znak czasów i tego że rozrywka elektroniczna jaką znaliśmy do dziś, powoli (na szczęście dla mnie i wielu mi podobnych hardcore’owych graczy) odchodzi na boczny tor. Kwestię dziedzictwa w grach komputerowych i konsolowych ostatnich trzech dekad doskonale spuentował w wywiadzie dla Gamasutra Warren Spector:

“We’re in the process of throwing away people – kids, adults – who know this stuff. Especially from outside the industry, there’s a tendency to want to see seismic shifts, to want to see radical change, and we have to be careful not to throw the baby out with the bathwater,”

I to właśnie jest clue. Dziś dzięki Wii miliony ludzi, którzy stronili od rozrywki elektronicznej sięgnęło po nią. Zaraz zrobią to kolejne miliony, które Wii akurat nie zachęciło. Każda z platform będzie teraz oferować trochę inną rozrywkę opartą na tym samym punkcie wyjścia – całość będzie się ładnie uzupełniać. Będą dziesiątki a może i setki milionów casual’owych graczy wyginających się przed swoim telewizorem, którzy swoją rzeszą pewnego dnia przewyższą nas – tych od których to wszystko się zaczęło. Pytanie, czy ktoś za dziesięć czy dwadzieścia lat będzie o nas, pionierach(bo tak będzie się o nas mówić z perspektywy czasu) pamiętał. O tym że kiedyś spędzało się godziny czy to stukając na klawiaturze czy klikając myszką będąc niespełna metr od ekranu czy o tym że na konsoli można grać w pozycji biernie-siedzącej. Wszystko teraz tak naprawdę w rękach deweloperów – to od nich zależeć będzie to w którą stronę to wszystko pójdzie. Pewną nadzieją napawa fakt, że już na tym początkowym etapie Sony pokazało, że hardcore’owy gracz znajdzie zastosowanie PS Move w takim tytule jak chociażby nadchodzący SOCOM 4.

Z tego wynika że jest nadzieja, iż w przypadku PS4 czy X720 kontroler ruchowy, który będzie wtedy standardem, pozwoli na przetrwanie takim tytułom jako chociażby ten wymieniony linijkę wyżej. Teraz nie pozostaje nic innego jak zasiąść na kanapie z padem w dłoni i zagrać, póki nikt nie wyzywa nas od ortodoksów 😉 A tym czasem czekamy na kolejne wieści i prezentacje już w czerwcu na E3.