Home > Gry, Konsole > Kobiety też lubią seks…

Kobiety też lubią seks…

Stwierdzenie zawarte w temacie tej wiadomości padło z ust Stiga Asmussena, kierownika projektu God of War 3, podczas wywiadu udzielonego serwisowi UGO.com. Wszystko to w odniesieniu do kontrowersji, jakie miały miejsce podczas realizacji trzeciej części przygód Kratosa. O ile we wszystkich poprzednich częściach mini-sex-gry miały miejsce, choć sprowadzały się tylko do rytmicznego wciskania przycisków, o tyle w najnowszej części gry scena sexu jest _ponoć_ elementem opowiadanej historii. Trochę trudno mi w to uwierzyć ale niech będzie ;)

Historycznie patrząc, scena seksu w pierwszej części God of War była na miarę czasów swoistym eksperymentem, który jak się później okazało zaskoczył. W drugiej części autorzy nie mieli wyjścia – musieli po raz kolejny dać Kratosowi szansę udowodnienia jego męskości. Według Asmussen’a twórcy w trzeciej części znaleźli się w pułapce. Umieszczając mini-sex-grę mogą być posądzeni o powielanie schematu, nie umieszczając jej – posądzeni o nadmierną poprawność. Tak źle, i tak nie dobrze.  Ostatecznie zdecydowana się na umieszczenie tej sceny, ale pod warunkiem iż będzie ona ściśle spójna z fabułą gry a nie atrakcją samą w sobie.

Jednocześnie też Asmussen zaznaczył, że bardzo ważna jest dla niego także żeńska część społeczności graczy. Dlatego też nigdy nawet przez myśl twórców nie przemknął pomysł umieszczenia scen wulgarnych czy wskazujących na złe traktowanie kobiet, o samym gwałcie nie wspominając. W efekcie twórcy God of War 3 liczą że tak delikatne podanie tematu seksualności spotka się także z zainteresowaniem grających kobiet, bo przecież “Kobiety też lubią sex”.

Z drugiej strony trudno mówić o subtelności w grze, kiedy ten sam delikatny wobec kobiet Kratos zdolny jest do takich rzeczy:

Dobrze wiemy co następuje parę sekund później… ale w sumie o to właśnie chodzi :D

Cały wywiad do przeczytania na stronie UGO.com

  • http://www.naga-klasa.com Monika

    Jasne, że kobiety lubią sex. Nawet zaryzykuję stwierdzenie, że o wiele bardziej od mężczyzn. :)