Home > Nowe technologie, Rowery > Zamień kask w głośnik czyli Tunebug Shake

Zamień kask w głośnik czyli Tunebug Shake

Targi CES pokazują że elektronika użytkowa to nie tylko komputery, net- note- smart- booki czy jeszcze bardziej płaskie telewizory, o jeszcze bardziej wyrazistym obrazie, który aż wychodzi z ekranu. Rozwiązania jakie są prezentowane często zaskakują, ale jednocześnie wyraźnie odpowiadają na zapotrzebowanie rynku, a ich producenci, w przeciwieństwie do producentów komputerów, nie muszą martwic się o popyt.

Dziś firma Silicon Valley Global na targach CES zaprezentowała urządzenie o nazwie Tunebug Shake, które wygląda tak:

Tunebug Shake

Tunebug Shake

Według doniesień z Las Vegas jest to alternatywa słuchawek dla uprawiających sporty niekoniecznie ekstremalne, gdzie kask jest elementem obowiązkowym. Chodzi tu głównie o rowerzystów i snowboard’erów. Zasada działania jest, teoretycznie, prosta. Urządzenie przypinamy do tylnej częsci kasku za pomocą paska lub mocowania które jest w zestawie. Samo urządzenie możemy podłączyć do źródła muzyki zarówno za pomocą kabla zakończonego wtyczką jack 3,5 mm jak i z wykorzystaniem technologii Bluetooth. Niestety na stronie producenta nie ma podanego protokołu, ale spodziewałbym się że jest to co najmniej 2.0 A2DP czyli pełne stereo. Wbudowana bateria pozwala na prace przez 5 godzin.

Tunebug Shake

Tunebug Shake

Według podanych informacji urządzenie nie tyle emituje dźwięk co wibracje, które przenoszone są na kask, który to staje się jednocześnie koszem i membraną emitującą dźwięk(jak w głośniku) w sposób odpowiednio skoncentrowany, tak aby docierał tylko do zmysłu słuchu osoby zainteresowanej. Z drugiej strony są też sygnały że jakość tego dźwięku nie jest najlepsza. Prawda też jest, że trudno właściwie ocenić jakość, jeśli testy prowadzi się w targowym szumie. Inny odbiór dźwięku mamy mknąc na rowerze po leśnych duktach, kiedy przez muzykę przebijają się tylko pojedyncze dźwięki lasu.

Urządzenie jest o tyle innowacyjne, że po raz pierwszy daje szansę jednoczesnej radości ze słuchania muzyki, i bezpieczeństwa, ponieważ nie izolujemy się od świata zewnętrznego słuchawkami mniej lub bardziej zamkniętymi.

Zestaw według producenta będzie kosztować 120 dolarów, a w ramach tej kwoty oprócz samego urządzenia otrzymamy dwa mocowania – na rzep do kasków perforowanych jak np. rowerowe, oraz sztywne do kasków twardych tzw. skorup. Oprócz tego dwa przewody, jeden do ładowania USB > jack oraz jack <> jack do połączenia z odtwarzaczem muzyki, niekoniecznie mp3.

Póki co jednak dopiero co była premiera, producent nie jest w stanie określić dokładnej daty premiery nie wspominając o dostępności na naszym rodzimym rynku. Co jak co, ale ca 300 PLN za taki gadżet to sporo jak na polską kieszeń.

Mam jednak nadzieje że znajdzie się chociaż jedna osoba, która to sprowadzi do nas, chociażby dla testów.

  • http://www.examiner.com/automotive-in-atlanta/wojtek-wysocki Wojtek

    Wlasnie wyprobowalem ten gadzet , ktory dostalem w ramach promocji na targach Interbike.

    Bylem sceptykiem ale … to dziala.
    Jedynym zauwazalnym mankamentem jest brak mozliwosci blokady funkcji. Bez potrzeby wlaczaja sie podczas mocowania na kasku i podlaczania do kabla.

  • Adasiek97

    czy można tego urządzonka używać poza kaskiem. np. na stole, puszce itp.?