Home > Rowery > Mobilność wczoraj, dziś i jutro – smartfony, netbook’i, ebook’i a teraz Lenovo U1

Mobilność wczoraj, dziś i jutro – smartfony, netbook’i, ebook’i a teraz Lenovo U1

Dynamika z jaka rozwijaja sie w dzisiejszym swiecie nowe technologie wymyka sie juz chyba wszystkim teoriom. Dopiero co swiat wariowal na punkcie iPhone’a i jego pojemnosciowego ekranu a dzis juz kraza prawie potwierdzone plotki na temat jego 4 genracji, mocnej grafiki a faktem sa 3 miliardy pobran aplikacji z App Store. Konkurencja nie spi, Google zaprezenteowal dzis zrobiony wspolnie z HTC smarfon oparty o Androida 2.1 – Nexus One, czyli Google Phone.

Google Nexus One

Google Nexus One

Chwile temu, w listopadzie, poki co oficjalnie nie w Polsce, pojawil sie Motorola Droid czyli Milestone. Smartfon ktory ma szanse dzwignac wyniki calego koncernu. Zreszta wystarczy spojrzec na komentarze – na dzien dzisiejszy to chyba najlepszy telefon oparty o system Android 2.0. Do tego, tak samo jak Nexus One posiada on bezplatna nawigacje od Google.

Motorola Droid Milestone

Motorola Droid Milestone

Tym samym zaciera sie coraz bardziej granica miedzy telefonami biznesowymi i masowymi. Kiedys takie rozwiazania jak dostep do poczty elektronicznej czy przegladanie sieci bylo zarezerwowane tylko dla bogatych panow w garniturach. Dzis klawiatura QWERTY wystepuje w takich drogich rozwiazaniach jak HTC Pro2 czy Nokia N900, ale tez jest w zasiegu przecietnego Kowalskiego poprzez telefony takie jak Samsung B3410 czy LG KS360. Te tzw. budzetowe telefony maja o tyle sens ze jest wielu niewymagajacych uzytkownikow, ktorzy wysylaja setki sms’ow dziennie albo korzystaja z komunikatorow w komorce. Pelna klawiatura to po prostu idealne rozwiazanie. W polaczeniu z przegladarka Opera Mini i dobra taryfa internetowa moze byc dla niektorych wystarczajacym oknem na swiat. Standardem, choc nie zawsze wygodnym, staja sie takze dotykowe ekrany. Na szczesnie nie sa one zbyt mocno forsowane przez producentow.

Ale nie o tym mialo byc 😉 W momencie kiedy to pisze, w Las Vegas rozpoczynaja sie targi CES czyli Consumer Electronic Show, gdzie juz przed ich rozpoczeciem huczy od informacji kto i co pokaze. Moja uwage poki co przykula jedna rzecz. Mianowicie Lenovo U1 – ani to smartfon, ani tablet, ani netbook. Chyba przyszlosc, kolejny wyzjonreski przyklad tego co nas czeka. Z jednej strony mamy ostra wojne na polu netbook’ow, gdzie o pozycje lidera bija sie glownie Samsung z modelami serii N oraz Asus i jego Eee. Najnowsze modele, te prezentowane na CES, maja miec ekrany LCD z podswietleniem LED, jeszcze dluzszy czas pracy na baterii oraz coraz czesciej ekrany multitouch. Z drugiej strony Asus probuje dotrzec do uzytkownikow dbajacych nie tylko o komfort pracy, ale i o estetyke – mam tu na mysli dwa modele netbook’ow zaprojektowane przez Karima Rashida. Nie mniej jednak golym okiem widac ze niewiele sie na tym polu da nowego wymyslic. Mamy tez smartfony z coraz wiekszymi ekranami, mamy netbook’i, ktore oferuja coraz wieksza mobilnosc, coraz glosniej slychac tez o tabletach – chciazby tym od Apple, choc i Google, i Microsoft tez cos szykuja. Trudno jednak oprzec sie wrazeniu ze wszystkie te urzadzenia zmierzaja w jednym kierunku, choc nikt tego glosno nie mowi.

Pierwszym tego sygnalem moze byc wlasnie Lenovo U1, ktory jest hybryda – z jednej strony to netbook z windows 7, z drugiej tablet z sytemem Skylight OS. Ale oba te urzadzenia korzystaja z wbudowanego modulu 3G/WiFi czyli pelna mobilnosc. Tak oto wyglada to cudo:

Lenovo U1

Lenovo U1

W tym miejscu naleza sie trzy slowa na temat Skylight OS. Mozna by rzec ze to projekt blizniaczy do Chrome OS, czyli system linux z nakladka dajaca dostep do aplikacji sieciowych takich jak poczta email, kalendarz, portale spolecznosciowe. Dodatkowym atutem U1 jest opcja ebook’a – sam tablet ma wbudowany akcelerometr. Wiadomo, ze nie ma to jak lektura prawdziwej ksiazki, zapach papieru, szelest przekladania stron, ale z drugiej strony to wlasnie 2009 rok byl przelomowy jesli chodzi o elektroniczne ksiazki i ich sprzedaz. Wedlug Amazon.com w grudniu 2009 sprzedaz e-ksiazek przewyzszyla sprzedaz tych tradycyjnych. Ponoc wszystko to dzieki czytnikowi ebook’ow – Kindle.

Do czego jeszcze mozna przyrownac U1 – moje pierwsze skojarzenie to polaczenie smartfona na podstawce z bezprzewodowa klawiatura, co niekiedy mozna spotkac w biznesowych kregach. Kolejny dowod na to ze to juz kiedys bylo, tylko dzis dzieki miniaturyzacji, nizszych kosztach produkcji mozna to oferowac w lepszej formie i za rozsadne pieniadze masowemu uzytkownikowi.

Jest jednak jeden istotny problem jaki napotykaja dzis absolutnie wszyscy producenci elektroniki – mianowicie nasycenie rynku i niska awaryjnosc produkowanej dzis elektroniki.

Ostatnio w Pulsie Biznesu natrafilem na wywiad z wlascielami dwoch niezaleznych polskich firm dystrybucyjnych branzy IT – Action i Komputronik. Caly artykul do przeczytania tu, ja sobie pozwole tylko zacytowac dwa fragmenty:

“Rynek komputerów w Polsce skurczył się w mijającym roku o kilkanaście procent. Dystrybutorzy sprzętu musieli walczyć nie tylko z mniejszym popytem, ale także z podejmowanymi przez duże sieci sprzedaży próbami wyeliminowania ich z łańcucha dostaw. ”

Mysle ze kluczowa kwestia jest to ze spada popyt. I jesli ten popyt spada w umiarkowanie zamoznym kraju jakim jest Polska, to jego poziom w krajach wysoko rozwinietych musi byc dramatycznie niski. Tym bardziej ze dzis komputer PC to coraz czesciej okno na swiat a nie narzedzie rozrywki, ktore wymaga kolejnych modernizacji czyli kreuje popyt. Do bezproblemowego wedrowania i korzystania z zasobow sieci wystarczy dzis bardzo przecietny komputer – to samo tyczy sie zastosowan biurowych, choc tam czesto komputery sa leasingowane i wymieniane z urzedu co 3-5 lat. Do tego dochodzi fakt ze notebooki czy netbooki nie maja mozliwosci modernizacji, maja czesto 2. a nawet 3. letnia gwaracje, wiec co ma sie zepsuc to sie zepsuje w tym okresie i potem mamy bezawaryjny sprzet. Jedna z niewielu rzeczy ktore dosc skutecznie nakrecaja spirale popytu na nowe komputery to Microsoft i jego kolejne, i kolejne okienka pelne zasobozernych wodotryskow.

W wywiadzie poruszona jest jeszcze jedna istotna kwestia:

“W dużych sklepach klient nie dostaje żadnego wsparcia. Sprzedaje się głównie to, co jest akurat w promocji. W specjalistycznej sieci sprzedaży może liczyć na profesjonalne doradztwo – zwraca uwagę Szymon Bujalski, wiceprezes giełdowego Komputronika (w spółce do końca 2009 r.). “

Cos w tym jest. W okresie przedswiatecznym bylem w jednym ze sklepow sieci RTV Euro AGD, gdzie przypadkiem uslyszalem rozmowe sprzedawcy dzialu komputery i potencjalnych klientow, ktorzy zdecydowanie nie byli w temacie, a byli zainteresowani zakupem notebook’a. Wygladalo to mniej wiecej tak:

Klient: – A na tym laptopie beda dzialac gry?
Sprzedawca – zerkajac w specyfikacje: – Napewno. To mocny komputer, ma szybki procesor i duzo RAMu.

Tak naprawde bylo! Az mialem ochote cos powiedziec temu Sprzedawcy, bo w moich oczach wypadl na zwyklego naciagacza. Dlaczego? Bo jesli chcemy kupic komputer do gier, a te sa coraz bardziej wymagajace, to jest jeden podstawowy warunek – komputer nie moze miec zintegrowanej karty graficznej. A jaka? Jesli mamy dostateczna ilosc srodkow to polecam zawsze wybierac ten, ktory ma na pokladzie powiedzmy jedna z pierwszych 40 kart wymienianych w tym zestawieniu.

Tym samym zaczalem od telefonow, skonczylem na grach (choc do grania to tak naprawde dobra jest konsola) i nie pozostaje nic innego niz czekac na kolejne nowinki z CES czy zblizajacego sie Mobile World Congress w Barcelonie gdzie napewno nie pojawi sie ani Nokia ani LG.

  • headless

    Gratuluję!
    Coraz więcej czasu w podróży, czas złamać się i zrezygnować z miłego uchu szelestu kartek na wyrób książkopodobny – wprowadzam wyszukiwanie euro agd kindle (zabawna kombinacja 😉 a tu mnie kieruje na jakże znajomy blog.