Home > Gry, Konsole, Nowe technologie > Czy wiesz w co gra Twoje dziecko?

Czy wiesz w co gra Twoje dziecko?

Nie ma co sie dluzej oszukiwac, rozrywka elektroniczna czyli przede wszystkim gry, czy to komputerowe czy na konsole staly sie czescia pop kultury. Niewiele wspolnego maja z kojarzonym czesto pryszczatym nastolatkiem, ktory oglada slonce tylko z koniecznosci. Dzis graja wszyscy, choc wbrew pozorom najmlodsi nie dominuja tak mocno jak kiedys, bo Ci ktorzy grali w latach 90. dzis graja takze, wciagajac w to swoich znajomych. Dobrym tego przykladem jest serwis Zagraceni.pl. To jest ta dobra strona medalu, bo coraz wiecej gier nie izoluje nas od swiata, ale sklania do zdrowej rywalizacji – czy to wspolnie na kanapie przed telewizorem czy to przez siec. Niech 56 milionow sprzedanych na calym swiecie konsol Nintendo Wii bedzie tego dobrym przykladem. Bo nalezy pamietac, ze po Wii siegaja raczej osoby mniej doswiadczone jesli chodzi o rozrywke elektroniczna, ale nie zamkniete na nia. Do tego nalezy doliczyc 39 milionow konsol Xbox 360 oraz 27 milionow PS3. Nie bede juz tu wymienial ile to milionow konsol poprzednich generacji zostalo sprzedanych, a wiekszosc z nich jest wciaz w uzyciu. Do tego trzeba doliczyc mysle, ze setki, jesli nie miliardy komputerow osobistych i przenosnych, z ktorych gros jest wykorzystywana do gier. Machina nabiera rozpedu. Do tego napewno trzeba jeszcze dodac fenomen jakim jest ajfon i 3 miliardy pobran aplikacji z App Store, glownie gier.

Rodzaje czy tematyka gier dzis jest tak wszechstronna ze trudno o jakakolwiek klasyfikacje czy ramy. Jest jednak kwestia o ktorej nie nalezy zapominac, choc wielu sie to niestety przytrafia. Mam tu na mysli dopasowanie tresci do wieku. Oczywiscie nie mowie to o graczu doroslym, nawet nie mam tu na mysli wchodzacych w doroslosc nastolatkow, ale raczej dzieciaki w wieku 8-14 lat czyli wiek szkoly podstawowej i poczatku gimnazjum. Jak pokazuja i badania, i moje wlasne doswiadczenia nad wiekszoscia z nich nie ma kontroli, zarowno jesli chodzi o czas, jaki spedzaja przy komputerach / konsolach, jak i - a moze przede wszystkim - o to, w co graja. Ten brak kontroli wynika przede wszystkim z braku wiedzy i doswiadczenia ich rodzicow.

Nalezy pamietac, ze dzisiejsze gry wygladaja bardzo realnie i niewiele maja wspolnego z umownoscia, ktora panowala w grach w latach 90. Wracajac do statystyk, serwis MyVoucherCodes.co.uk przeprowadzil w Wielkiej Brytanii ankiete wsrod swoich klientow. Wyniki nie sa niespodzianka, ale i tak napawaja niepokojem. Po pierwsze prawie 40% rodzicow jest swiadomych i akceptuje to, ze ich dzieci graja w gry pelne przemocy. Po drugie prawie co czwarty z nich gra w te gry ze swoim dzieckiem. Juz nie w zwiazku z grami, ale ponad 50% rodzicow pozwala swoim dzieciom ogladac takie filmy jak chociazby „Piła„. Spodziewam sie ze w Polsce ten problem moze byc jeszcze wiekszy, poniewaz odsetek ludzi grajacych w latach 90. byl wielokrotnie nizszy od tego w Europie Zachodniej czy w Stanach. W efekcie dzisiejsi 30. – 40. latkowie nie do konca umieja sie poruszac w realiach gier, jednego z istotnych elementow swiata swoich dzieci.

Jest jeszcze druga kwestia, ktora sprawe utrudnia – piractwo. Dotyczy ono 2 z 4 platform ktore wymienilem. Ale niestety nie chodzi tu o 50% rynku, ale o jego wiekszosc, bo niezlczona ilosc pecetow oraz konsole Xbox360 plus wszystkie konsole poprzednich generacji. O ile mi wiadomo, problem ten omija tylko Wii oraz Playstation 3. Piractwo daje dostep do nieprzebranej ilosci gier, a dostep do piractwa daje dzis stale lacze intenetowe. Nie trzeba pieniedzy, nie trzeba kombinowac – klik i jest. Tym samym nasze pociechy moga w latwy i czasem nie zauwazony sposob wejsc w posiadanie tej czy innej gry, ktora nijak sie ma do ich wieku.

Jako przyklad negatywnego wplywu niech bedzie ten oto demotywator, ktory zostal prawdopodobnie popelniony przez wchodzacego w doroslosc nastolatka. Dla mnie to doskonaly przyklad tego, jak doswiadczenia zyciowe zdobyte w odwrotnej kolejnosci moga zaklocic zdrowa percepcje swiata.

Co na to poradzic? Swiata nie zmienimy, ale mozemy zadbac chociazby o wlasny. Po pierwsze PEGI, czyli system klasyfikacji tresci gier oraz kategoryzacja wiekowa.

Ze swojej strony sugeruje tez wybor takiej platformy, gdzie i my bedziemy mogli sie po niej sprawnie poruszac albo gdzie ryzyko natrafienia na tytuly niepozadane bedzie minimalne. Moimi faworytami sa tu platforma Wii, ktora slynie z absolutnie fenomenalnej zabawy z przyjaciolmi czy rodzina przed TV oraz Playstation 3, na ktorej nie istnieje zjawisko piractwa, tym samym mam 99% wplyw na to jakie gry sa uruchamiane.

Jesli nasze dziecko wlasnie wchodzi w ten swiat, a my nie mamy doswiadczenia to skorzystajmy na tym i my, odkrywajac ten swiat wspolnie z nim. Ze swojej strony polecam ten oto watek.

Nie ma niczego gorszego niz pozostawienie dziecka samemu sobie. Niezdecydownych odsylam do pewnego demotywatora i komentarzy pod nim.